Zdrowe zakupy #2

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym wpisem z serii „Zdrowe zakupy”. Ma ona na celu powolne wdrażanie do Waszej diety smakowitych i zdrowych produktów spożywczych.

Jesteście ciekawi, jakie produkty pojawiły się w pierwszym zestawieniu? Wystarczy kliknąć w poniższą grafikę i przeczytać, ile witamin i składników mineralnych skrywa się w pestkach dyni, a także jak wykorzystać paprykę w kuchni.

Zdrowa piątka

Tak jak ostatnio – przed Wami pięć produktów, których zakup i włączenie do diety gorąco Wam polecam.

zdrowe zakupy
siemię lniane
dynia
makaron pełnoziarnisty
mozzarella light
oliwa z oliwek

Siemię lniane

Nasiona lnu zaliczane są do superfoods. Brzmi drogo i niedostępnie? Nic bardziej mylnego – za kilka złotych możemy kupić nawet kilogram tego cuda!

W siemieniu lnianym znajdziemy całą masę prozdrowotnych związków, między innymi:

  • sterole roślinne, które skutecznie chronią przed wolnymi rodnikami;
  • kwasy tłuszczowe omega-3;
  • lignany, które mogą wykazywać właściwości przeciwnowotworowe;
  • błonnik, który będzie korzystnie oddziaływać na układ pokarmowy, a także obniży cholesterol.

Oprócz tego nasiona lnu stanowią źródło minerałów, takich jak: wapń, potas, magnez, miedź, mangan, selen czy cynk. Dodatkowo dostarczają również kwasu foliowego oraz innych witamin z grupy B, a także C, E i K. W 100 g mają około 534 kcal.

Co to oznacza dla nas w praktyce? Otóż siemię lniane spożywane regularnie może:

  • obniżać ryzyko wystąpienia nowotworów;
  • zwiększać insulinowrażliwość;
  • zmniejszać ryzyko wystąpienia cukrzycy typu II;
  • wpływać na poprawę lipidogramu poprzez obniżenie cholesterolu całkowitego oraz cholesterolu LDL;
  • obniżać ciśnienie krwi.

Ogrom korzyści za niewielki wkład finansowy i regularność w spożywaniu. Nasiona lnu należy kupować w całości i mleć dopiero w domu. Można oczywiście zalać je również wodą. Wszystko po to, aby wydobyć z ich wnętrza to, co najlepsze. Zjedzenie nasion „na surowo” nie przyniesie nam korzyści, ponieważ ich nie strawimy.

Gdzie je dodawać? Szczerze to wszędzie! Do owsianek, jogurtów, sałatek czy kanapek. Możecie oczywiście wybrać również olej lniany, jednak będzie on mniej wartościowy i droższy od nasion.

Dynia

To bezapelacyjna królowa jesieni. Jest bogatym źródłem wielu witamin oraz składników mineralnych, w tym beta-karotenu czy cynku. Wpływa pozytywnie na ciśnienie tętnicze, ma właściwości przeciwnowotworowe, może uchronić przed miażdżycą czy udarem.

Warto włączać sezonowe i lokalne produkty do naszej diety i sięgać po nie, kiedy jest ich czas. Dynię, o wspaniałych właściwościach prozdrowotnych, możecie wykorzystać w kuchni na milion sposobów. Zupa krem, placuszki, a nawet zwykła, upieczona w przyprawach i oliwie, to tylko kilka pomysłów na jej smaczne i pożywne wykorzystanie.

Makaron pełnoziarnisty

Produkty zbożowe powinny wchodzić w skład większości naszych posiłków. Makaron pełnoziarnisty jest pełen minerałów: fosforu, żelaza, cynku czy potasu. Dodatkowo zawiera grono witamin z grupy B. Oprócz tego jest rewelacyjnym źródłem węglowodanów złożonych oraz białka. Kiedy warto go stosować, a kiedy lepiej wybrać klasyczny? Wszystkiego dowiecie się z poniższej infografiki i opisu pod nią:

Produkty zbożowe w naszej diecie to nie tylko witaminy i składniki mineralne, ale także błonnik, który jest niesamowicie istotny w zdrowej diecie.

Mozzarella light

Sery, w tym mozzarella, są źródłem wapnia, białka, ale też soli i nasyconych kwasów tłuszczowych. Produkt oznaczony jako „light” gwarantuje nam, że kaloryczność została w nim obniżona o minimum 30%. Najważniejsza zasada przy ich zakupie to czytanie etykiet. Trzeba sprawdzić producenta, czy zabierając nam trochę tłuszczu z produktu, nie wrzucił do niego w zamian czegoś zbędnego.

View this post on Instagram

Produkty light 🎈 . Dla jednych kojarzą się z redukcją, a dla innych wręcz przeciwnie, czyli z naciąganiem osób odchudzających się. Jak jest w rzeczywistości? To zależy. . Faktem jest, że obecnie na półkach mamy masę produktów light. Od jogurtów przez napoje aż na słodyczach kończąc. Zazwyczaj mają minimum 30% kilokalorii mniej niż standardowy produkt. . O czym należy pamiętać? O tym, że zazwyczaj coś zabieramy kosztem innego składnika. Jak zabierzemy trochę tłuszczyku to można dorzucić cukier czy substancje zagęszczające, dlatego zasada numer 1: czytaj etykiety! . Dodatkowo często działa to na nas tak, że jak coś jest light to można jeść to bez żadnych ograniczeń. Nie jest to prawda, produkty light mają obniżoną kaloryczność ale przez to często zjadamy ich więcej niż tych standardowych. . Jestem ciekawa jakie Wy macie podejście do produktów light? Ja często sięgam po odtłuszczoną mozzarellę, czasami po serek do smarowania, ale nie skupiam się na tym za mocno. Pamiętajcie, że w zdrowej diecie najważniejsze jest aby jeść jak najmniej przetworzonych produktów, dużo warzyw i owoców, pic wodę i dodatkowo się ruszać 👍 jeden jogurt light Was nie odchudzi, ale osobiście nie widzę problemu żeby czasami sobie po taki produkt sięgnąć 🙂👍 . #infografika #fit #mozarella #jogurt #dieta #redukcja #odchudzanie #zdrowejedzenie #zdroweodżywianie

A post shared by lelcia (@lelcia) on

Mozzarella będzie wzbogacać naszą dietę o wapń, którego według ogólnopolskich badań jemy za mało, a także w białko.

W mojej diecie występuje w sałatkach, na kanapkach, a także w połączeniu z makaronem i warzywami.

Oliwa z oliwek

Przeważa w niej przeciwzapalny jednonienasycony kwas oleinowy. Jest źródłem przeciwutleniaczy. Udowodniono, że oliwa:

  • posiada właściwości przeciwnowotworowe,
  • może chronić przed udarem,
  • działa protekcyjnie na serce,
  • zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy typu II.

W kuchni możecie wykorzystywać ją zarówno na ciepło, jak i na zimno. Wbrew powszechnym opiniom świetnie nadaje się do smażenia. Dlaczego? Przeważają w niej jednonienasycone kwasy tłuszczowe, jest uboga w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, nie zawiera cholesterolu i posiada dużo antyoksydantów. Dzięki temu, według obecnej wiedzy naukowej, jest stawiana na pierwszym miejscu jako najlepszy tłuszcz do smażenia [sprawdź badanie]. Oczywiście mówimy o oliwie nierafinowanej extra virgin.

W mojej kuchni oliwa rządzi! Mam wersje smakowe, m.in. truflową, bazyliową czy cytrynową oraz oliwę w sprayu, której używam do przyrządzenia omletów, kanapek czy ziemniaków z piekarnika. Najczęściej sięgam po produkty firmy Monini, ponieważ uważam, że są świetnej jakości.

Podsumowanie

Co możecie wyciągnąć z tego wpisu? Z pewnością warto:

  • zaopatrzyć się w siemię lniane i włączyć je do codziennej diety w ilości około 20 gramów;
  • wypróbować jak najwięcej dań z dynią w roli głównej oraz wyrobić w sobie nawyk sięgania po sezonowe i lokalne warzywa i owoce;
  • zadbać o różnorodność produktów zbożowych w naszej diecie ze względu na błonnik oraz szereg witamin i minerałów, których są źródłem;
  • zwracać uwagę na ilość tłuszczów dostarczanych z produktów nabiałowych, bez strachu sięgać po sprawdzone produkty light, które nadal będą świetnym źródłem białka i wapnia, a zaoszczędzą nam podaż kilokalorii oraz nasyconych kwasów tłuszczowych;
  • kupić butelkę oliwy i pokochać ją całym sercem; jeśli już smażymy, to wybierać do tego dobre źródło tłuszczu.

Mam nadzieję, że kolejny wpis z serii „Zdrowe zakupy” przypadł Wam do gustu. Dajcie znać w komentarzu, czy używacie powyższych produktów i w jakiej formie najlepiej się Wam sprawdzają.

W ramach podziękowania dla wszystkich osób, które są czytelnikami mojego bloga przygotowałam kupon rabatowy, który będzie aktywny jest do odwołania. Obowiązuje tylko na nieprzecenione gotowe jadłospisy. Dzięki, że jesteście!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*