w mieszkaniu

10 hitów w naszym mieszkaniu

Co się udało w naszym mieszkaniu?

Niedawno minęły cztery miesiące od naszej przeprowadzki. Myślę, że mogę spokojnie Wam napisać, jakie rozwiązania czy sprzęty w naszym mieszkaniu okazały się prawdziwymi hitami.

W tym wpisie skupię się na funkcjonalności i użytku. Gdybym chciała pisać o kwestiach wizualnych to z pewnością wymieniłabym tutaj:

  • dużo roślin
  • białe drzwi i ściany
  • czarna oprawa świetlna oraz klamki do drzwi
  • ogromne lustro w salonie

Tak. To zdecydowanie moje hity! Wiem, że wiele osób nie wyobraża sobie mieszkać w białym mieszkaniu. Ja natomiast nie znoszę kolorowych ścian. Pamiętajcie: każdy z nas ma inny gust, a dobrze w danym mieszkaniu musi się czuć ten kto tam mieszka (a nie ten kto tam nawet nigdy nogi nie postawi).

Mieszkanie: 10 hitów

Poniżej 10 hitów, które przedstawiam w zupełnie przypadkowej kolejności. Zaczynamy!

1. „Drewniane” fronty w kuchni

Od samego początku nie chciałam, aby kuchnia wyglądała jak kuchnia. O co dokładnie mi chodzi? Nie chciałam błyszczących mebli czy masy przyborów kuchennych na wierzchu. Ja jestem z tych, którym przeszkadza nawet pieprz czy sól na blacie. Serio!

Dzięki wykorzystaniu drewnopodobnego laminatu (Egger: dąb bardolino) kuchnia wydaje mi się być elegancka i idealnie współgra z salonem. Dla mnie 10/10.

Największym plusem wykorzystania drewnopodobnego laminatu są przede wszystkim cena i łatwość w utrzymaniu czystości. Płyty nie były lakierowane, więc wyszły zdecydowanie taniej. Dla mnie idealnie!

2. Panele winylowe

Mój kolejny HIT. Dlaczego?

Po pierwsze: dzięki temu, że podłoga jest montowana na klej nie musieliśmy robić progów pomiędzy pokojami, na które absolutnie nie chciałam pozwolić w naszym mieszkaniu.

Moje uszy nie cierpią, ponieważ nie słychać na nich stukotu pazurów Bolesława. Jak wyleje mu się woda z miski i trochę postoi to nie ma mowy, żeby cokolwiek spuchło (nawet kilkanaście godzin).

Meble, takie jak kanapa, stoją na cienkich nóżkach i nie są niczym podklejone. Suwamy tym czasami nawet kilka razy dziennie i z podłogą nic się nie dzieje. Nie ma żadnych odkształceń, ani zarysowań, co świadczy o tym, że jest bardzo wytrzymała (nie bez powodu kładzie się ją w centrach handlowych).

Dodatkowo jest bardzo ładna, łatwa w utrzymaniu czystości. Dla mnie idealna i nie zamieniłabym jej na żadną inną. Nasze panele są z firmy Moduleo i zamawialiśmy je w IKA Kolor w Gdańsku.

3. Zabudowa toalety

W łazience przestrzeń została idealnie wykorzystana. Po co mi kawałek pustej ściany nad toaletą skoro można zrobić ogromną zabudowę, w której trzymam wszystkie kosmetyki, ręczniki, zapasy papieru toaletowego, chemię i szczotkę do WC? To tylko 15 centymetrów głębokości, a pojemność jest niesamowita (jeszcze nie zapełniłam jej w całości).

mieszkanie

4. Suszarka

Pamiętacie jak zaczęły pojawiać się zmywarki? Po kilku latach użytkownicy, w tym oczywiście ja, zastanawiali się jak mogli żyć bez tak rewelacyjnego sprzętu. Moim zdaniem to samo czeka suszarki do ubrań.

Absolutnie nie zauważyłam, żeby ubrania zaczęły się niszczyć. Wrzucam do suszarki wszystko (nie sprawdzam metek) i jeszcze nic mi się nie zepsuło ani drastycznie nie skurczyło (zazwyczaj wybieram program „delikatne”).

ELECTROLUX EW8H458BP PerfectCare
Cena 2399 zł
KLIK

Niesamowicie się cieszę, że zdecydowałam się na zakup tego sprzętu. Mogę zrobić 5 prań w ciągu dnia i niczego nie muszę rozwieszać, ani szukać miejsca na przepełnionej suszarce. Nie mam wilgoci, zapachu prania. No bajka!

Dodatkowym HITEM, o którym wspomnę przy okazji jest wydzielenie osobnego pomieszczenia na pralkę, suszarkę i trochę gratów. Zrobiliśmy to kosztem WC (bo go nie potrzebujemy) i uważam, że w naszym przypadku była to bardzo dobra decyzja (oczywiście nie sprawdzi się ona u każdego).

5. Robot sprzątający Xiaomi Roborock s50

Powiem szczerze: KOCHAM GO! Naprawdę!

Xiaomi Roborock s50

U nas odkurzanie jest dosyć kłopotliwe. Po pierwsze: nie lubię, po drugie: zajmuje prawie godzinę, a po trzecie: trzeba to robić codziennie ze względu na psa, a też nie można przy nim odkurzać, bo zaczyna szczekać i gryźć sprzęt.

Od niedawna w odkurzaniu, a nawet mopowaniu wyręcza mnie robot. „Chodzi” codziennie, kiedy ja razem z Bolkiem idziemy relaksować się na spacerze. Po pierwsze mam czysto, a po drugie zyskałam dodatkową godzinę (a właściwie Piotrek zyskał, bo to zawsze on odkurzał, a ja zabierałam psa na spacer).

Przez ponad miesiąc mieszkanie odkurzane ręcznie było tylko RAZ. Tak dla zasady, nawet bez większej potrzeby.

Tutaj warto troszkę dopowiedzieć (bo często o to pytacie) o sposobie w jaki mopuje. Do odkurzacza dołączony jest zbiornik na wodę, do którego na rzepy przyczepiamy szmatkę. Zbiornik można zainstalować, bądź też nie. Dlatego jak uruchamiamy robota to mamy opcję: odkurzanie, albo odkurzanie z mopowaniem. Nie można tej funkcji „włączyć” czy też zastopować- albo podpinasz zbiornik ze szmatką, albo nie.

Samo „mopowanie” to nie jest żadne szorowanie podłogi, tylko przejechanie jej wilgotną szmatką. Miejcie to na uwadze.

6. Szafki na buty: Trones Ikea

Szafki na pinterestowych zdjęciach bardzo wpadły mi w oko. Pojechałam więc do Ikei i zobaczyłam, że są… plastikowe. Miałam niemały mętlik w głowie, bo to dosyć nietypowy materiał, dlatego też zapytałam moich obserwatorów czy może je mają i jak się je użytkuje. Odpowiedzi były przeróżne. Dużo osób polecało, ale również spora część z Was odradzała. Stwierdziłam, że skoro tak bardzo mi się podobają to mimo wszystko je kupię. No i nie żałuję!

Trones IKEA 99 zł
KLIK

Szafki są wąskie i pojemne. Idealne na aktualnie używane buty i cały sprzęt do wyprowadzania psa oraz jego zabawki. Wszyscy goście orientują się, że to plastik, dopiero jak jej dotkną. Łatwo się czyści, była bardzo tania (99 zł za dwie sztuki).

W przedpokoju nie chciałam nic drewnianego, ani poważnego. Zależało mi na czymś „innym”, nowoczesnym i pasującym kolorystycznie do klamek oraz oświetlenia. No i mam!

7. Zasłony w sypialni

W sypialni chciałam totalną ciemność, żeby dobrze się spało. W oko mi wpadły zasłony zaciemniające w Ikei (VILBORG). Są z grubego materiału i naprawdę zaciemniają. Spełniają swoją funkcję i absolutnie nie budzą nas już promienie słońca. Jedyny minus zasłon to ich cena (199 zł) oraz konieczność skrócenia, która również kosztuje (i to niemało, bo 70 zł).

8. Wykorzystanie przestrzeni: szafki pod sam sufit

Za takie rozwiązanie się zazwyczaj dopłaca, bo meble robi stolarz, a nie kupuje się gotowe, ale jak dla mnie to idealne wykorzystanie przestrzeni. Dodatkowo na przedpokoju szafa zlewa się ze ścianą, w sypialni czy biurze wygląda to podobnie. Nie trzeba też przecierać kurzu i moim zdaniem optycznie mieszkanie wygląda na wyższe. Oczywiście problem pojawia się kiedy trzeba coś zdjąć z tych półek, no ale przecież możemy tam schować rzeczy, których nie używamy zbyt często- takie też musimy gdzieś przechowywać.

9. Wygodne krzesła

To nie tylko opinia moja i Piotra, ale także naszych gości! Krzeseł szukałam bardzo długo. Nic mi się nie podobało. W moim typie zupełnie nie są krzesła plastikowe albo drewniane.

Helix Sigma 329 zł
KLIK

Zaryzykowaliśmy i zamówiliśmy krzesła na których nigdy nie siedzieliśmy. Nie żałujemy bo okazały się bardzo wygodne. Ich jedyny minus to fakt, że widać na nich sierść, więc co jakiś czas musimy je przejechać rolką z klejem.

10. Płyta indukcyjna

Można powiedzieć, że płyta jak płyta, ale dla mnie jej obsługa jest tak przyjemna, że zasługuje na wyróżnienie.

kuchnia
Electrolux Slim-fit CIV634 1699zł KLIK

Nie musisz klikać plusików, klikać kilkanaście razy pykać, żeby zmienić palnik. Tutaj wszystko możesz zrobić za jednym dotknięciem. Polecam!

Podsumowanie

Powyżej przedstawiłam Wam naszych 10 totalnych hitów! Oczywiście jestem zadowolona również z innych rzeczy, takich jak listwy przypodłogowe z idealnym kątem (przeczytasz o nich na tym BLOGU), siwa kanapa czy prysznic bez brodzika.

Jednym z większych hitów jest dla mnie też lokalizacja mieszkania. Z jeden strony mamy kilkadziesiąt metrów do dużego centrum handlowego, a z drugiej tylko kilkaset dzieli nas od ogromnego parku i plaży przy Zatoce Gdańskiej. Można powiedzieć, że mieszkamy w centrum, z balkonu mamy widok na Zatokę i Galerię, a do tego jest naprawdę cicho i spokojnie.

Niedługo postaram się napisać o 10 porażkach, bo takie niestety też mamy, a jak wiadomo, lepiej się uczyć na cudzych błędach, niż na swoich.

Jeśli macie jakieś pytania to śmiało piszcie w komentarzach!

Podziel się opinią

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

4 komentarze

  1. Wow! Pięknie urządziłaś to swoje mieszkanie. Oddzielne pomieszczenie na pralkę i suszarkę to dobry pomysł, zyskujemy więcej miejsca w łazience. Co do robota sprzątającego, mam Roombe i7+ i też nie wyobrażam sobie życia bez niej 🙂 Mój kot szybko zaakceptował nowego domownika, nawet czasem na nim jeździ 😛

    • Ojej dziękuję! Tak zgadzam się, ta pralnia jest boska! 🙂 Właśnie zawsze rozczulają mnie te filmiki z kotami jeżdżącymi na robotach 😀 mój Bolek potrafi go tylko łapą z góry potraktować 😀

  2. Uwielbiam te połączenie „drewnianej” kuchni i tej zieleni. Kiedy pytałaś nas o lampy nad wyspą, byłam na nie, ale dobrze że wybrałaś po swojemu i je kupiłaś – są rewelacyjne w zestawieniu z Twoją kuchnią. Co do suszarki na pranie, faktycznie przydatna rzecz. Chociaż ja akurat lubię zapach prania w domu.

    • No z tymi kwiatkami wyglądają zdecydowanie lepiej niż z poprzednimi! Ja jestem w nich zakochana od pierwszego wejrzenia! 🙂