10 000 kroków: po co je liczyć?

Kolejna fanaberia?

Liczenie kroków to trend w fitnessie, który swoje boom miał pod koniec 2017 roku. Ludzie masowo zaczęli kupować krokomierze i monitorować swoją aktywność. Jak myślicie: to dobrze?

52% moich obserwatorów zadeklarowało, że liczy kroki.

Czasami przeglądając instastory natykamy się na „ludzi nabijających kroki”. Kto to taki? A no osoba, która o 23:30 uświadamia sobie, że nie zrobiła dzisiaj 10 000 kroków i stara się je dobić chodząc dookoła bloku albo biegając po mieszkaniu. Oczywiście takie zachowanie spotyka się z falami krytyki. Masa hejterów rzuca niepochlebnymi epitetami w stronę fit- freaków, ale czy słusznie?

Sytuację z bieganiem po mieszkaniu mogliście podejrzeć również na moim profilu. Dlaczego nie położyłam się spać z wynikiem 9 700 kroków tylko przed północą szalałam po naszej niezbyt dużej kawalerce?

Jestem osobą, która uwielbia statystyki! Uwielbia realizować swoje cele i uwielbia zdobywać puchary w ajfonowskich aplikacjach! Skoro od ponad miesiąca każdego dnia moje stopy wykonywały 10 000 kroków, to tego wieczora zwyczajnie nie chciałam odpuścić i przerwać swojej złotej passy. Trochę poskakałam po domu, zaangażowałam w to psa, który biegał za mną, a Piotrkowi dałam pretekst do nabijania się ze mnie. Takie zachowanie nie stanowi nic groźnego, jest formą zabawy, motywacji, manifestacją upartości. Nikomu nie szkodzi, nikogo nie krzywdzi. Takie jest moje zdanie i będę się go trzymać.

Nurt 10 000 kroków dziennie

Od początku przyklaskuję idei 10 000 kroków dziennie. Dlaczego? Obecnie nasze społeczeństwo rusza się ZA MAŁO.

Tylko 40% moich obserwatorów zadeklarowało, że robi minimum 10 000 kroków dziennie.

Głównym środkiem transportu są samochody, pomiędzy piętrami poruszamy się windą, zamiast wybierać schody, zakupy przywożą nam do domu. W pracy siedzimy przed komputerem, w domu leżymy na kanapie z telefonem. Jak mamy nie mieć problemów z wagą skoro jemy coraz więcej a ruszamy się coraz mniej?

10 000 kroków dziennie ma zmotywować Cię do pozatreningowej aktywności. Do pójścia na spacer, do przejścia się pieszo do sklepu, do ruszenia swoich 4 liter.

Liczenie kroków w praktyce

Każdego tygodnia sprawdzam swoją średnią i rozpływam się nad słupkami, które wyrastają powyżej 10 000. Uwielbiam patrzeć na ilość kilometrów, które pokonuje pieszo, bo wiem, że ruch to zdrowie, a im więcej tego ruchu tym dla mniej lepiej.

krokow

 

krokow

Odkąd zaczęłam prowadzić swoją firmę i skończyłam studia zasiadłam za biurkiem. Wszędzie zaczęłam poruszać się samochodem, nawet na treningi. Samopoczucie od razu spadło w dół, a waga poszybowała w górę.

Teraz kilka godzin każdego dnia spaceruję z psem, czas nie poświęcony treningowi również staram się spędzić aktywnie.

Każdemu kto ma problem z ruszeniem się z miejsca polecam zacząć liczyć kroki. To niesamowita frajda, zabawa i motywacja! To krok ku szczuplejszej sylwetce i lepszemu samopoczuciu.

Jakie urządzenie wybrać?

Aż 72% moich obserwatorów zadeklarowało, że nie posiada opaski liczącej kroki.

Sama wybrałam jedną z najtańszych opcji, czyli zegarek Xiaomi Mi Band 2. Cała przyjemność kosztowała mnie 99 złotych. Opaska połączona jest z aplikacją na telefonie, ładuje ją raz na kilka tygodni, a z czasem korzystam z coraz większej ilości funkcji, jak na przykład: wibrowanie podczas dzwonienia (idealne, kiedy mam wyciszony telefon) czy wibrowanie podczas biegania (opaska „odzywa się” kiedy zaczynam biec za wolno).

Tutaj możecie kupić Xiaomi Mi Band 2 której ceny zaczynają się od 75 złotych.

 

Podsumowanie

Liczenie kroków to jedna z kolejnych motywacji do prowadzenia zdrowego stylu życia. Polecam szczególnie osobom prowadzącym siedzący tryb życia.

Jako ciekawostkę dodam, że 10 000 nie wzięło się znikąd. Zainteresowanych odsyłam do publikacji naukowej.

Podziel się opinią

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

110 komentarzy

  1. Pingback: Pytanie na Śniadanie: karnawałowe bomby kaloryczne - Lelcia

  2. Elżbietko! Mam pytanie, przez jaką stronę zamawiałaś opaskę? 🙂

  3. Mieszkam w Niemczech i tutaj też jestem ubezpieczona, a moja kasa chorych stworzyła taką aplikację na telefon, że jak 15 razy w miesiącu przejdzie się 10tys. kroków dziennie, to wypłacają za to 15e, więc nie dosyć że korzyść dla zdrowia, to jeszcze skutecznie motywuje fakt, że zapłaci się mniej za ubezpieczenie😂

    • Dlaczego u nas nie ma takich cudownych akcji?! Chyba że są a nie są odpowiednio promowane…
      Świetna inicjatywa i masz rację, dobra dla zdrowia i portfela! 🙂

  4. Lelcia, dziewczyny posiadające Mi Band 2!
    Jak jest z ich rozmiarem? Mam bardzo wąskie nadgarstki – 13,5 cm, na opasce jest napisane, że nadaje się od 15 cm w obwodzie, myślicie, że da się dorobić dodatkową dziurkę w tym pasku? To bardzo źle, jeśli będzie luźniejsza? Nakręciłam się na zakup, ale obawiam się, że będzie za duża 🙁

  5. U mnie opaska liczy krok w momencie ruchu ręki. Gdy idziesz w sklepie z wózkiem nie wykonujesz tego ruchu, gdyż dłonie trzymasz na rączce wózka. Natomiast, gdy np myjesz okna, ze względu na ruch ręki kroki się naliczają pomimo, że stoisz w miejscu.

    • No tak, dla dokładnego pomiaru należałoby nałożyć ją na kostkę, a nie na nadgarstek 🙂 Jednak jak na sprzęt za 75 złotych daje miarodajny wynik, trochę popchasz wózek, trochę pomachasz ręką i wydaje mi się, że kroki jakoś się sumują, wiadomo, że jest granica błędu 🙂

  6. Świetny blog! Bardzo się cieszę, ze powstał. Obserwuje Panią już dłuższy czas na innych portalach dlatego cieszę się, ze wszystkie ważne informacje znajda sie na blogu <3

  7. Są inne plusy tej opaski – moja mama kupiła ją sobie, bo jej się podobała, ot fanaberia. Tania Mi Band 2. W zeszłym tygodniu zaczęła się czuć gorzej – zaburzenia równowagi, gorąco, słabo. Opaska dziwnie często wibrowala. Internista nic nie wychwycił na ekg, mama poszła dodatkowo do kardiologa „bo ta opaska coś mówi”. Okazało się, że tętno spadało poniżej normalnych wartości, przez betablokery, które brała i konieczna była zmiana leków. Także polecam, nie tylko do liczenia kroków!

  8. Az z czystej ciekawosci zakupie opaske i chetnie zobacze ile krokow robie w pracy. Mam prace raczej stojaco-chodzaca. Moze zmotywuje mnie do jeszcze wiekszej aktywnosci fizycznej zeby dorownac osobom na blogu 😊🤔

  9. Ja już od ponad roku nie rozstaję się z zegarkiem do biegania liczącym również kroki w ciągu dnia. Fajna sprawa szczególnie dla osób które lubią statystyki ale też lubią żyć świadomie. Często wmawiamy sobie że jesteśmy bardzo aktywni a tak naprawdę nawet nie spełniamy ogólnej normy dobrej dla naszego zdrowia. Dla niektórych to kolejny niepotrzebny gadżet dla innych dobra motywacja aby więcej się ruszać.

    • Świetnie to ujęłaś! Myślimy, że jesteśmy aktywni, a tu … zonk! Dlatego zawsze i wszędzie polecam takie opaski 🙂

  10. Ujęłaś to idealnie !!! Jest to swojego rodzaju rywalizacja, ale taka zdrowa 🙂 człowiek jest bardziej świadomy tego jak wyglada nasz tryb obserwując te tabelki. Można starać się coś poprawić, podciągnąć, ruszyć się. Ja swoją opaskę podpatrzyłam w internetach 😅🙈 i zażyczyłam sobie od przyjaciółek na urodziny! I jest ze mną do dziś, codziennie 💪🏻❤️

  11. Ujęłaś to idealnie !!! Jest to swojego rodzaju rywalizacja, ale taka zdrowa 🙂 człowiek jest bardziej świadomy tego jak wyglada nasz tryb obserwując te tabelki. Można starać się coś poprawić, podciągnąć, ruszyć się. Ja swoją opaskę podpatrzyłam w internetach 😅🙈 i zażyczyłam sobie od przyjaciółek na urodziny! I jest ze mną do dziś, codziennie 💪🏻❤️

  12. W kwestii liczenia krokow u mnie sie zaczelo przez fizjoterapeute, jakos zeszlym roku – jak widac on tez znal ten trend 😉 kupilam opaske do liczenia bo telefon nie spelnial funkcji tak motywujacej 😉 niedlugo po tym obejrzalam Twoje instastory o miband i zaczelam sledzic Twoje testy z opaska gdzie tylko utwierdzalas mnie w tym ze to wszystko ma sens… az wreszcie kupilam taka sama opaske jak Twoja dokladnie w sklepie gdzie Ty ja zakupilas 😂 🙈dzieki temu ze otwarcie mowilas ze chodzisz po mieszkaniu by dobic do zamierzonego celu krokowego, bylo mi raźniej i sama chodzilam po mieszkaniu lub niemalze w srodku nocy wychodzilam z mieszkania by zrobic rundke dookola bloku🙈 niejako motywowalas do tego by zakonczyc dzien z sukcesem 10, 15 czy 20 tys krokow 😉 dziekuje 🙂 final historii jest taki ze: 1.stara opaske oddalam starszej siostrze – zaczęla wiecej chodzic i nieco zwiekszac swoja swiadomosc na temat tego ile sie rusza i ze ma to jednak znaczenie
    2. Moja mama zazyczyla sobie opaske do liczenia krokow na dzień matki- wysyla mi do tej pory swoje rekordy w chodzeniu, schudla, czuje sie lepiej i czasem robi wiecej krokow niz ja 😂🙈
    3. Moja siostrzenica (lat 12) rowniez tym razen na urodziny w sierpniu zazyczyla sobie opaske taka jak ma ciocia 😂 poki co 1.5mies dzielnie nosi i mierzy liczbe krokow 😊

    • Ale z Ciebie motywatorka! Nie pozostaje mi nic innego jak wręczyć Ci chrumczy kubek! Mam nadzieję, że jeszcze niejedna osoba dzięki Tobie zwiększy swoją aktywność! 🙂

  13. Zwlekałam długo z kupnem zegarka ale po twoim wpisie chyba się skuszę ponieważ od dłuższego czasu wkręciłam się w mierzenie kroków (ponad 1.5 roku temu). Wcześniej liczyłam kroki telefonem ale to chyba nie jest zbytnio dokładne 😑

    • Ja osobiście polecam! Nie znudziła mi się jeszcze ta opaska, a też nie wydałam na nią jakiegoś majątku 🙂 Zawsze jeszcze większa motywacja do ruszenia się z miejsca 🙂

  14. Nie wiem czy to jakaś moda, czy nie ale sama lubię sobie sprawdzać po spacerze czy bardziej aktywnym dniu ile kroków wykonałam. Działa to u mnie jak taki wewnętrzny motywator 😀

  15. Jeszcze nie dawno trenowałam lekkoatletyke (dokładnie biegi średnie) i o10tyś kroków nie było ciężko razem z treningiem wychodziło mi najczęściej dwa razy tyle. Niestety moja przygoda z trenowaniem takim bardziej profesjonalnym się zakończyła. I teraz ciężko o te 10tys kroków które kiedyś były bułką z masłem. Szczególnie teraz gdy zaczęła się jesień. Na dworze szaro buro, zimnooo!! Ugh.. a na dodatek powoli zaczyna łapać jesienna depresja i liczba kroków maleje z każdym dniem. Ale tak łatwo się nie podam i zamierzam pokonać jesienna handre. I będe robiła wszystko co w mojej mocy żeby 10tyś korków znów przychodziło mi z taką łatwością. Przy licziu kroków pomga mi zegarek polar m400 który polecam bardzo mocno. Jest świetny na trening jeśli ktoś biega lub jeździ rowerem i jako krokomierz spisuję się rewelacyjnie

    • Też mam ten zegarek 🙂 Używam go głównie podczas biegania 🙂
      Oczywiście trzymam za Ciebie kciuki, wierzę, że dasz radę i nie spędzisz całej jesieni w domu, pod kocykiem 🙂

  16. Chyba się skuszę na zakup tej opaski ! Cena nie jest wysoka a tak jak napisałaś telefon nie zawsze mamy przy sobie. Mnie najbardziej denerwuje ze czasami po prostu nie mam kieszeni żeby go mieć przy tyłku i tyle kroków ucieka nie policzonych 🤣 czas to zmienić 😊😊

    • Ja kupiłam i nie żałuje! Moja mama kupiła też mojemu tacie i często jak rozmawiamy przez telefon to pytamy się „ile już kroków?”
      Jak widać wciąga każdego! 🙂

  17. Liczenie kroków to akurat świetny pomysł by rozruszać trochę kanapowe towarzystwo 🙂 u mnie w pracy zrobili turniej na największa ilość kroków, podzileili ludzi na drużyny i zaoferowali nagrody, także większość ludzi szalała z tymi krokomierzami i ruszała sie nie tylko w pracy, ale także poza nią 🙂

    • No już kilka osób mi o tym napisało! Nie miałam o tym pojęcia, a jest to naprawdę świetna akcja! Brawa dla firm! 🙂

  18. W sumie to liczę kroki od jakiegoś roku. Używam do tego aplikacji na telefonie i gdy wybije 10000 kroków czuje się spełniona.😂😊 Jest to motywujące i skuteczne w utracie wagi. Polecam😍

  19. A jak z dokładnością opasek Mi Band? Mam trójkę od niecalego miesiąca i zauwazylam, ze nie liczy krokow jak np. pcham wozek zakupowy 🙁 Wszędzie widzialam pozytywne opinie i nie wiem czy to mnie się jakis felerny egzemplarz trafił, czy muszę w ustawieniach pogrzebać. Pozdrawiam 😉

    • No niestety, czasami kroków nie policzy, a czasami doda coś ekstra (na przykład jak machamy ręką), ale zawsze jakiś tam pogląd na swoją aktywność mamy 🙂

  20. Hej, ja zauważyłam , ze opaska nabija mi kroki gdy odkurzam ,myje okna, ogólnie gdy sprzątam , wiec pewnie odczytuje zle wyniki…

    • No niestety takie opaski mają pewną granicę błędu, nie nosimy ich na kostce, a na nadgarstku także zawsze pójdzie coś nie tak, ale moim zdaniem w miarę się to wyrównuje, czasami Ci kroków nie policzy, a czasami da dodatkowe, także jakiś tam pogląd na swoją aktywność mamy 🙂

  21. Matko, ile komentarzy, jedyne czego pozostaje mi życzyć to powodzenia Ewelino, mam nadzieję, że ta passa będzie Ci sprzyjać i się nie zniechęcisz ani Ty, ani Twoi obserwatorzy! Na pewno nie wszystkie posty będą mnie interesować, ale Twój blog trafia do zakładek i w wolnych chwilach w tygodniu będę zaglądać chociaz na 5 minut 🙂

    • Bardzo dziękuję! Oczywiście jestem świadoma, że nie wszystkie tematy będą interesować odbiorców, ale będę pisać prosto z serducha 🙂 Jeszcze raz dziękuję 🙂

  22. Czy ta opaska jest wodoodporna?

  23. Sama liczę kroki, w wakacje potrafiłam dziennie robić około 15km pieszo, spacerując, pracując na świeżym powietrzu. Teraz gdy zaczął się rok szkolny chyba najważniejszy w moim życiu (klasa maturalna) robię zdecydowanie mniej kroków, jednak nadal staram się ruszać jak najwiecej. Co do nabijania krokow mi tez zdarzyło się biegać po mieszkaniu i dobić 100 kroków co celu😅😅 Jednak największa motywacja do długich spacerów jest szczęście psa, który mam wrażenie ze bardzo się cieszy bo odkąd posiadam opaskę nasze spacery się wydłużyły 😊👌

  24. Ja od niedawna zaczęłam liczyć kroki korzystam z aplikacji i zdaje sobie sprawę ze trochę oszukuje 🙂 ( ale jestem bliska kupieniu zegarka ) wiec zawsze dobijam ponad 10000 kroków. Te wyniki zmotywowały mnie żeby więcej chodzić już nie wsiadam w samochod jak chce iść dla sklepu a jak wychodzę z psem to czasami mam wrażenie ze to on ma już dość chodzenia i chciałby wracać 😂

  25. Ja robię średnio dziennie 35000 kroków, jest to dla mnie super motywacja szczególnie w weekendy kiedy jestem mniej aktywna żeby dobić mimo wszystko do podobnej liczby! Używam Polar a370

  26. Ja tak samo jestem maniaczką statystyk, a że na dodatek moja osobowość zawsze każe mi być lepsza od innych to mój cel to 11 tysięcy 😂

  27. Muszę przyznać, że sama się nieźle wkręciłam w liczni kroków! W maju dostałam Mi Band 2 od chłopaka na imieniny i się zaczęło. Byłam pewna, że co to jest 9000 króków (taki był mój pierwszy plan na dzień) ale się nieco zdziwiłam i zaczęłam sobie wymyślać gdzie tu iść, co zrobić itp, żeby dobić do założonych kroków. Myślę, że to jest super opcja dla ludzi, którzy mają siedzący tryb życia- tak jak powiedziałaś. Uświadamia ci taki zegarek co nieco! Pozdrawiam 🙂

  28. Też zawsze sprawdzam ilość kroków,niestety 10tys dobijam bardzo rzadko. Myśle nad zakupem tej opaski jako motywacji do tego żeby rzeczywiście jeszcze więcej spacerować. Uwielbiam to robić,ale nie zawsze mam taką możliwość. Aplikacja w iPhonie wydaje Mi się być trochę oszukana. Czy mogłabyś jakoś porównać aplikacje zdrowie i Twoją opaskę? Czy rzeczywiście jest zauważalna różnica?
    PS. Świetny blog! Wszystko bardzo fajnie napisane i jest bardzo przejrzysty! Brawo Lelcia!

    • Wiesz telefon zawsze położysz, jak np. idziesz się kąpać, czy na szybko idziesz do lodówki, u mnie zazwyczaj wychodzi mniej korków w ajfonowskiej aplikacji, dla przykładu dzień dzisiejszy:
      Aplikacja Zdrowie: 6 457 kroków
      Opaska MiBand: 11 899 korków
      Bardzo dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam! 🙂

  29. Liczenie kroków napędza mnie niesamowicie do większej aktywności. Mam jedynie taki problem, że podczas trzymania rączki wózka (codzienne spacerowanie z moim Dzidziutkiem) kroki się nie naliczają 🙁 a też mam opaskę Xiaomi Mi Band 2. Tylko kiedy ręka jest w swojej „naturalnej” pozycji, opuszczona wzdłuż ciała opaska nalicza kroki. Więc tak chodzę jak ten matołek prowadząc wózek jedną ręką 😛 Pozdrawiam :))

  30. Skąd ja to znam 🙂 Sama w pewnym momencie stałam się maniaczką liczenia kroków :p do pracy mam 20km i niestety musiałam dojeżdżać dwoma autobusami, ale w końcu zdecydowałam się nie wsiadać w ten drugi, który dowozi mnie pod samą szkołę (jestem psychologiem i pedagogiem szkolnym) i od tego czasu chodzę 2,5km w jedną stronę, robiąc co najmniej 5km dziennie. Bardzo ważne dla mnie jest promowanie zdrowego trybu życia wśród uczniów i chyba trochę te moje dzieciaki mają mnie już dość, gdy na zajęciach opowiadam im w jaki sposób aktywnie można spędzać czas, nie siedząc przed komputerem, a mając z tego mega frajdę 🙂 ale wracając do kroków.. Najśmieszniejsze, że zakrecilam liczeniem mojego narzeczonego, ktory odkrył aplikacje w swoim telefonie i gdy porównał swoja ilość kroków z moimi to trochę mu się zrobiło głupio :p największą radochę mamy, kiedy jeździmy w Tatry, a staramy się to robić jak najczęściej i wtedy przy 25-30km to dopiero pokazuje pokaźną ilość, a przy tym mamy dużą satysfakcję 😀 kończąc już, bardzo się cieszę, ze mozna w wirtualnym świecie spotkać taka osobę, jak Ty, która w całkowicie zdrowy sposób podchodzi do tego calego fit zycia i fit swiata 🙂 pozdrawiam 🙂

    • Bardzo dziękuję za tak miłe słowa! Taki pedagog, jak Ty, w szkole to skarb, bo to właśnie tam dzieciaki uczą się najwięcej! Pozdrawiam!

  31. Też mam mi band 2 już ponad półtora roku i sprawdza się świetnie. Historia jego nabycia jest taka że…. Bardzo szybko rozwalają mi się buty 🙈 od jakiegoś czasu ze względu na wygodę kupuje oryginalne sportowe buty, które wytrzymują mi max pół roku mimo że te same modele moim koleżankom wytrzymują po 2-3 lata, czasami dłużej. Przy próbach oddania na gwarancję dostaje odmowę uzasadniona „uszkodzenia wynikają z nadmiernej eksploatacji obuwia” . Po którymś razie pomyślałam kurcze fakt że wszędzie chodzę pieszo ale przecież to nie jest aż tak dużo… i żeby sprawdzić ile postanowiłam kupić opaskę sportową. Okazało się że podczas „normalnego” dnia robię ok 15 tys kroków a w dni w które chodzę więcej ok 20-30 tys 🙈 od czasu kupna opaski już się nie wściekam na rozwalone buty bo wiem że przez te pół roku nadreptam w nich mniej więcej tyle co moje koleżanki podczas 2 letniego użytkowania 😂 a wracając do opaski to jak na taką cenę to jest to naprawdę dobry sprzęt i podczas tego półtora rocznego użytkowania namówiłam do kupna jej i liczenia kroków jeszcze 3 osoby 😁

    • Ja nie miałam gdzie sprawdzić, ale dostałam jakieś 100 wiadomości, że po moim zakupie dziewczyny też kupiły opaski i śmigają! Świetna sprawa! Rzeczywiście robisz ogromną ilość kroków każdego dnia! Pozdrawiam!

  32. Uwielbiam liczyć kroki i może nie do końca fanatycznie pobijam codzienne rekordy to czuję wielką satysfakcję gdy uda mi się nabić conajmniej 10 tys. Odkąd dowiedziałam się o tej metodzie pomiaru swojej aktywności ogromnie to mnie motywuje do chociażby krótsze jazdy autobusem i pokonania reszty trasy na piechotę. To aż dziwne jak to potrafi człowieka zmotywować do po kochania spacerowania 😁😁😁

    • No i to jest w tej akcji takie super, że motywuje nas do wdrożenia dobrych nawyków w świecie, gdzie wszędzie można dojechać! 🙂

  33. Z miesiąc temu kupiłam sobie nowy telefon, na którym właśnie była już zainstowala aplikacja, która liczy kroki bardzo dokładnie i powiem szczerze, że z dnia na dzień chciałam mieć co raz więcej tych kroków, też mam psiaka i razem robimy 12tys kroków, wcześniej robiliśmy 10tys, ale udało nam się zwiększyć dzięki Tobie i Twojej motywacji 🙂 dziękujemy

  34. Nie liczyłam kroków, a nawet bawiły mnie sytuacje kiedy ktoś celowo „nabijał” kroki. Wszystko się zmieniło, kiedy zmieniłam telefon na taki z aplikacją do ich liczenia. Zaczęło się od powiadomienia typu „Cel osiągnięty!”. Nie miałam pojęcia skąd się to wzięło, a okazało się, że po prostu aplikacja automatycznie ustanowiła 6000 kroków za cel, które nabiłam. No i się zaczęło 😅 Wkręciłam się i teraz 10000 to minimum!

  35. Sama na początku bardzo często łapalam się na tym żeby zrobić wszystko by mieć te magiczne i modne 10 000 kroków.. Później zaczęłam traktować to jako dobra zabawę i coś dla zdrowia i było dużo lepiej 🙂 oczywiście studia, siedzenie nie raz cały dzień na wykładach i siedząca praca nie pozwala codziennie, ale jak tylko jest możliwość to korzystam tylko i wyłącznie dla samej siebie 🙂 czekam na więcej postów bo uwielbiam jak poruszasz wszystkie tematy 🙂

    • Bardzo dziękuję! Ja też czasami się zasiedzę, ale każde spojrzenie na zegarek motywuje mnie żeby ruszyć 4 litery! 🙂

  36. ja korzystam z Google Fit, bo nie muszę niczego uruchamiać, a zawsze działa w tle, wychwyca nawet, kiedy zaczynam biegać albo jeździć na rowerze 😀 również uwielbiam statystyki, także doskonale rozumiem;) nie uważam tego za żadną fanaberię – są dni, kiedy wyrabiam normę za kilka osób, ale jak raz na jakiś czas nie zrobię tych 10tys, to świat się nie zawala 🙂

  37. Ja liczę kroki dzięki Tobie, opaskę kupiłam w styczniu i od tego czasu się z nią nie rozstałam. Nawet na weselu na którym miałam sukienkę z długim rękawem miałam ją ze sobą i byłam mega podjarana, bo wytańczyłam ponad 30000 tys kroków🙈 Czasami zastanawiam się czy to już nie jest uzależnienie😁 a jeśli jest to uzależnienie, to takie dopuszczalne, bo bynajmniej mam motywację do aktywności! A Twój blog to świetna sprawa, trzym kciuki, żeby wszystko szło po Twojej myśli ❤

  38. Pierwszą opaskę licząca kroki dostałam 3 lata temu. Potem kupiłam Mi Band 2 bo potrzebowałam opaski monitorujące moje tętno (mam naturalnie zawyżone tętno więc warto pilnować).
    … teraz jestem już na 4 opasce i chyba poszukiwania się skończyły. Wreszcie mam raporty z mojego tętna całą dobę, liczę kroki, mam gps oraz mogę się z nią kąpać. I uwielbiam jak raz na godzinę każe mi wstać i się poruszać bo za długo siedzę 😉

  39. Już od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad kupieniem zegarka, bo aplikację w telefonie się zacinają i zapominałam je włączać 😅 Pamiętam jak kiedyś mówiłaś o aktywności właśnie i od tamtego czasu staram się ruszać więcej, chociaż często słyszę „ale po co ci to?” 😒

  40. Właśnie wróciliśmy z wakacji! Nigdy w życiu nie zrobiliśmy takiego maratonu! Ba! Prawie 4 maratony w ciągu 10 dni. 152 km o własnych nogach! Nasz rekord 34336 kroków jednego dnia! To jest szaleństwo! I mimo tego, że wracamy z wakacji okropnie zmęczeni, to jesteśmy mega nakręceni. Liczenie kroków jest spoko!

  41. nie.taka.fit.kamcia

    Sama jestem szczęśliwą posiadaczką opaski Xiaomi Mi Band 3 od piątkowego popołudnia – taki mój nieco spóźniony urodzinowy prezent 🙂 Pierwsze wrażenie? To liczenie kroków sprawia mi niesamowitą frajdę! Chociaż na razie zbytnio nie mam co liczyć. Dzięki temu już wiem, że powinnam zwiększyć swoją codzienną aktywność. Co prawda w samej pracy nastukałam 6000 kroków, ale już po przyjściu do domu zaległam na kanapie. Także wiem, że mam nad czym pracować 🙂 A oprócz liczenia kroków bardzo „jara” mnie monitoring snu! ^^

  42. Tez licze jednak nie jest to juz moja obsesja. Na poczatku zbyt powaznie do tego podchodzilam i panikowalam gdy spedzajac caly dzien przed laptopem na pisaniu magisterki kroki BARDZO sie nie zgadzaly. Potrafilam chodzic w kolko po domu zeby chociaz troche zwiekszyc ich wartosc. Uwazam, ze jak ze wszystkim trzeba zachowac balans bo w tym wypadku tez mozna zwariowac. Jednak jak moge to staram sie jak najwiecej poruszac pieszo zeby podbic swoja aktywnosc. Teraz wszystko z glowa i bez paniki 😊

  43. Liczenie kroków zaraziłam się od ciebie a moja sunia jest z tego powodu bardzo szczęśliwa że nie ograniczam jej tylko do krótkiego wyjścia, kiedy chodziłam do szkoły i pracowałam do 21 myślałam że nie dam rady robić tyle kroków codziennie a tu patrz wystarczy zaparkować dalej samochód przejść czasem na przerwie po coś na dół kilka razy w dniu, da się ? Da się 💪 Nawet jeśli nie ma cię od 7 do 21 w domu tak jak było w moim przypadku, pierwszy dzień bloga a już go kocham 😍

    • Duże pieski to kochają, Bolek jak był szczeniakiem raczej się nie cieszył 😀 Oczywiście, że się da! Trzeba tylko chcieć! 🙂 Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam! 🙂

  44. Fajny, zwięzły, a rzetelny post. Mogłabyś dać znać jak się mają wyniki z opaski względem aplikacji zdrowie? 🙂

    • U mnie najczęściej na opasce więcej, bo telefonu często nie zabieram na spacer z psem, wiadomo nie mam go też pod prysznicem czy nie chodzę z nim do kuchni 🙂

  45. Też zawsze liczę kroki i lubię gdy pobijam swoje dzienne rekordy! Mój rekord życiowy to prawie 38 tysięcy po Barcelonie – wycieczka pod tytułem Barcelona w jeden dzień 😀 Ale teraz moje ostatnie dni to maksymalnie 200 kroków. Powód? Noga w gipsie. I szczerze ciężko mi się pogodzić że ilość moich kroków spadła o ponad 90% 🙁 nie mogę się doczekać Twoich kolejnych artykułów 🙂

    • Trzymam kciuki za szybko powrót do zdrówka i sprawności! Niestety na pewnie zdarzenia losowe nie mamy wpływu, ale chwilkę przecierpisz i będzie po wszystkim!
      Zwiedzanie miasta pieszo to… najlepsze zwiedzanie! 🙂

  46. Ja również niedawno zaczęłam liczyć kroki … W pracy postanowiliśmy zrobić „step chalenge ” utworzyliśmy zespoły 3-osobowe i co tydzień spisujemy nasze kroki. Dla mnie to mega motywacja żeby codziennie wyjść na spacer(niezależnie od pogody) , zabieram ze soba dzieci i wędrujemy. Ustaliłam sobie minimum jak dla mnie to 15000 a mój najlepszy dzień to był o 23500 wiec jestem z siebie dumna.. Bardzo fajnie się Ciebie czyta Ewelinka. Pozdrawiam

    • Ale świetny pomysł! Oby inne zespoły od Was kopiowały ten pomysł i też tak ze sobą rywalizowały! Trzymam kciuki za Twoją drużynę 🙂 Dziękuję i pozdrawiam!

    • U mnie w tamtym roku mieliśmy Challenge na spalanie kalorii z opasek sportowych. Najpierw za spalenia 200kcal dostawalismy opaski od tomtoma potem zbieraliśmy wspólnie spalone kalorie. Spalilismy w ciągu wakacji 1,5mln kalorii za co firma przeznaczyła 50tys zł na cele charytatywne więc dodatkowa motywacja w ćwiczeniu. Nagle wszyscy codziennie rower spacer i bieganie 😉

    • No przekozacka akcja! Oby takich więcej! 🙂

  47. Sama zakupiłam taką opaskę miesiąc temu i każdego dnia próbuje dobić kroki więcej się ruszając 😀 mega to motywuje
    Ps: mega się cieszę, że zaczęłaś bloga 💕 życzę dużo chęci i systematyczności w pisaniu jak i z krokami

    • Bardzo dziękuję! Świetnie, że opaska motywuje Cię do ruchu, to znaczy, że spełnia swoje zadanie 🙂 Pozdrawiam!

  48. Kocham liczyć kroki ❤️ codzienne ponad 10 000 robię to moja aktywność spontaniczna między treningami 💪🙂 pozdro

  49. Też posiadam opaskę Miband 2,ale jeśli mam być szczera… Na początku nie rozstawałam się z nią nawet na chwilę, ale przez ostatnie 3 miesiące poszła w odstawkę – chyba muszę przyznać się sama przed sobą że wakacje mnie rozleniwiły 🙁 ale dzisiaj nowy dzień, nowy tydzień, nowy miesiąc i nowy rok akademicki, postanowienie poczynione, opaska wróciła na rękę i będę walczyć żeby ta dyszka wpadała codziennie (a przynajmniej jak najczęściej) ☺️

    • Ja ściągam jak nie pasuje mi do stylizacji, a że 80% czasu chodzę w dresie to zazwyczaj mam ją przy sobie 😀 trzymam za Ciebie kciuki! Niech „dyszka” wpada jak najczęściej! 🙂

    • Opaska jest super sprawa, aby uświadomić niektórym jak mało się poruszają w ciągu dnia 😉 sama jestem osoba, która kocha chodzić i zawsze jak zobacze że juz 10000 kroków nabite, to mysle jak malutko wysiłku mnie to kosztowało ;D wiec zakładajac, że spora cześć osób nie dobija do tego wyniku, łatwo zauważyć że naprawdę ludzie mają mało spontanicznej aktywności w ciągu dnia. Spacerowicze łączmy się 😆💪🏆

    • Tak! Łączmy się i śmigajmy na nóżkach! 😀

  50. Ja na początku korzystałam z telefonu ale niedawno kupiłam sobie opaskę i to zdecydowanie wygodniejsze ^^ nie uważam tego za głupotę, lubię wiedzieć jak bardzo aktywny był mój dzień🤔 Mój narzeczony czasami się ze mnie śmieje bo kiedy brakuje mi kroków to zdarza mi się spacerować naokoło bloku albo wracając do domu wybieram dłuższą trasę 😂😂

    • Tak opaska również moim zdaniem wygrywa z telefonem! Ja zazwyczaj jak widzę, że nie ma 10000 to idę na jeszcze jeden spacer z psem 😀 przynajmniej Bolek korzysta! 🙂

  51. 10000 kroków kiedyś było dla mnie kosmosem.. Potem urodziłam synka i zaczęły się spacery i nagle okazało się, że to wcale nie takie trudne. Urządzenia co prawda nie posiadam (jeszcze), ale może sprawie sobie spóźniony prezent urodzinowy? Kroki zwykle liczę na aplikacji, ale szczerze powiedziawszy jest to problematyczne, bo nie mam zwyczaju chodzić z telefonem przy pupie, więc nie jest to adekwatne do ilości zrobionych przeze mnie kroków. 🙁

    • Tak, telefony mają bardzo duży margines błędu, dlatego polecam najprostszą opaskę, jak wspominałam w tekście taką dobrą dostaniemy już nawet za 75 złotych 🙂 Tymczasem uciekam na spacer z psem, na liczniku 8700 🙂

  52. Niecały miesiąc temu urodziłam córeczkę, czas najwyzszy zaczac cos działać ze soba. Ma poczatek spacerek codziennie obowiazkowo ale nie licze krokow, moze warto zaczac ale chyba ścigane jakąś apke na telefon, która liczy kroki, sama jestem ciekawa ile robie w ciagu dnia 🙂 Czy można liczyć na jakis artykuł z ćwiczeniami w domu? Na siłownię z dzieckiem nie ma czasu a w domu to może chwilę da sie zorganizować. Pozdrawiam 😁

    • Tak, z pewnością będziemy się starać zamieszczać tutaj również artykuły i porady treningowe 🙂 Dzisiaj mogę zaprosić na mojego instagrama, tam jest kilka filmików z gotowymi zestawami treningowymi 🙂 Po ciąży polecam udać się do fizjoterapeuty aby ocenił kiedy można wrócić do ćwiczeń i jakie można wykonywać 🙂 Pozdrawiam 🙂

  53. Świetny post, podobnie jak kolejne 2! Bardzo się cieszę, że powstał właśnie ten blog prowadzony przez Ciebie! Długo czekalas, ale teraz wiedza jest przeogromna i masz czym się z nami dzielić! Miło się Ciebie czyta, w końcu jakieś rzetelne informacje i to na dodatek od super babki! Powodzenia i czekam na więcej 😘

    • Nawet nie wiesz jak mi miło! Bardzo dziękuję! I będę starać się najbardziej jak mogę, aby tworzyć dla Was wartościowe treści 🙂

  54. ja uwielbiam liczyć kroki! nawet nie patrząc na to, że to jakaś aktywność, że fit styl życia czy coś, tylko tak po prostu dla funu 😀 na razie towarzyszy mi ajfonowska apka ale przymierzam się do zakupu zegarka, którego będę mogła używać w moich sportowych podbojach 😀

    • Ja też na początku posiłkowałam się telefonem, ale z zegarkiem to ogromna różnica, bo masz go na ręku 24 godziny. Apka zdrowie jest super, ale zegarek to jeszcze lepszy fun!