pielegnacja

Pielęgnacja twarzy

W dzisiejszym wpisie zaprezentuje Wam wszystkie kosmetyki, których używam do pielęgnacji twarzy. Jeszcze niedawni zmagałam się z trądzikiem, po którym dzisiaj praktycznie nie ma śladu.

trądzik przed i po

Najwięcej pomogły mi zabiegi w gabinecie kosmetycznym, między innymi: kwasy, dermapen czy aquapure. Większość z nich miałam przeprowadzane przez kosmetologów Clinica Cosmetologica w Sopocie.

Na moją cerę rewelacyjnie działa kwas migdałowy (niedawno zakończyłam serię). Teraz niesamowicie kusi mnie przetestowanie zabiegów dyniowych, które zyskują na popularności.

Pamiętajcie, że cera każdego z nas potrzebuje czegoś innego. Jeśli dla mnie jeden kosmetyk jest „złotem”, to nie znaczy, że u Was również zdziała cuda.

Podstawowe błędy w pielęgnacji twarzy

Kiedyś popełniłam masę błędów, których powielanie skutkowało wypryskami na twarzy, a nawet stanami zapalnymi. Możemy do nich zaliczyć między innymi:

  • zasypianie w makijażu,
  • pomijanie etapu tonizowania,
  • nadmierne wysuszanie, bo przecież skóra jest „tłusta”,
  • zapominanie o nawilżaniu.

Dzisiaj już ich nie popełniam. Dodatkowo ograniczyłam dotykanie twarzy rękoma czy też telefonem (podczas rozmowy). Do tego często wymieniam poszewki od poduszek i używam osobnego ręcznika do twarzy.

Od kilku lat bardziej świadomie podchodzę do zakupu nowych kosmetyków. Nie przyciągają mnie reklamy i kolorowe opakowania, a dobre składy i rzetelne opinie. Staram się wybierać kosmetyki nietestowane na zwierzętach. Dodatkowo chętnie sprawdzam polskie marki.

Etapy porannej pielęgnacji

Składa się ona z prostych, powtarzalnych etapów.

Oczyszczanie

Po nocy, moja twarz nie potrzebuje aż tak dokładnego oczyszczenia, więc wybieram coś delikatnego. Od kilku miesięcy sięgam po łagodną piankę od Clochee.

Clochee, Łagodna pianka do mycia twarzy
Clochee, Łagodna pianka do mycia twarzy [KLIK]

Cena: 75 złotych/ 150 ml

SKŁAD: Aqua, Zinc Coco Sulfate**, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract**, Glycerin**, Maltooligossyl Glucoside**, Hydrogenated Starch Hydrolysate**, Lauryl Glucoside**, Gypsophila Paniculate Root Extract**, Punica Granatum Fruit Extract**, Sodium PCA, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Sodium Benzoate***, Potassium Sorbate***, Citric Acid *Certified ingredients, **Natural origin raw materials, ***Approved for natural cosmetics

Tonik

Tonik to produkt, którego nie powinno u Was zabraknąć! Jest to ogromnie ważny, ale niesamowicie często pomijany krok podczas codziennej pielęgnacji. Nie mylcie toniku z płynem micelarnym, ponieważ pełnią one zupełnie inne funkcje.

Osobiście używam toniku po każdym umyciu twarzy: przed nałożeniem serum czy kremu, a także maseczki. Czynność ta pozwala przywrócić odpowiednie pH mojej skórze.

Poniżej przedstawię Wam dwa schematy mojego postępowania (krótki i dłuższy z maseczką):

oczyszczanie → tonizowanie → krem

oczyszczanie → tonizowanie → maseczka → zmycie maseczki → tonizowanie → krem

Mój produkt koniecznie musi zawierać atomizer, żebym mogła rozpylić go na twarz pod postacią mgiełki.

tonik Pure by Clochee, Łagodząca mgiełka do twarzy
Pure by Clochee, Łagodząca mgiełka do twarzy [KLIK]

Cena: 35 zł/ 200 ml

SKŁAD: Aqua, Glycerin, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Rosa Damascena Flower Water, Panthenol, Chamomilla Recutita Extract, Linum Usitatissimum Seed Extract, Polyglyceryl-4 Caprate, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Limonene, Linalool

Produkty Clochee z serii Pure kupicie wyłącznie w drogeriach Hebe. Czasami warto wyczekiwać promocji. Największe zapasy zrobiłam, kiedy było 1+1 za grosz (albo za pół ceny, już dokładnie nie pamiętam).

Serum

U mnie jest to kultowe połączenie niacynamidu z cynkiem od The Ordinary. Stosuje je w kratkę: rano i wieczorem, a czasami tylko wieczorem. Ma działanie przeciwzapalne oraz rozjaśniające. Reguluje pracę gruczołów łojowych i zwęża pory, a ja to wszystko mogę Wam potwierdzić. Stosuje je już ponad 3 miesiące i nadal jestem zadowolona tak samo, jak na początku.

Polecam spróbować, tym bardziej, że cena jest zachęcająco niska!

The Ordinary, Niacinamide 10% + Zinc 1%
The Ordinary, Niacinamide 10% + Zinc 1% [KLIK]

Cena: 26 zł/ 50 ml

SKŁAD: Aqua (Water), Niacinamide, Pentylene Glycol, Zinc PCA, Tamarindus Indica Seed Gum, Xanthan Gum, Isoceteth-20, Ethoxydiglycol, Phenoxyethanol, Chlorphenesin.

Nawilżenie

Pod oczami

Krem pod oczy firmy Vianek nie jest może moim numerem 1, ale spełnia swoje zadanie: nawilża. Więcej tak naprawdę nie mogę o nim powiedzieć, ponieważ niczym się nie wyróżnia.

Vianek, krem pod oczy
Vianek, krem pod oczy [KLIK]

Cena: 33 zł/ 15 ml

SKŁAD: Aqua, Triticum Vulgare Germ Oil, Coco-Caprylate, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Glyceryl Stearate, Linum Usitatissimum Seed Extract, Sodium Hyaluronate, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid.

Twarz

Kremy do twarzy uwielbiam testować i zmieniać, ale jak już trafię na ten jeden jedyny to się go trzymam.

Delikatnie nawilża, a przy tym nie nabłyszcza, nie zostawia lepkiego filmu. Zamknięty jest w szklanym opakowaniu z wygodną pompką. Dzięki temu nie wkładam do niego paluchów, a zgrabnie aplikuję tyle, ile potrzebuję. Dla mnie krem ideał. Szczególnie na dzień!

Clochee, krem nawilżająco- ujędrniający
Clochee, krem nawilżająco- ujędrniający [KLIK]

Cena: 119 zł/ 50 ml

SKŁAD: Aqua, Rosa Damascena Flower Water*, Persea Gratissima (Avocado) Oil**, Oryza Sativa(Rice) Bran Oil**, Sesamum Indicum Seed Oil**, Glyceryl Stearate*, Decyl Oleate**, C12-16 Alcohols*, Glycerin**, Cetearyl Alcohol**, Tocopherol***, Palmitic Acid*, Hydrogenated Lecithin*, Xanthan Gum**, Lecithin**, Sclerotium Gum**, Pullulan**, Parfum, Sodium Benzoate***, Potassium Sorbate***, Benzyl Alcohol*, Salicylic Acid*,Sorbic Acid*,Citric Acid*, Sodium Hydroxide***, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate; * Certified ingredients, ** Natural origin raw materials, *** Approved for natural cosmetics

Ochrona przeciwsłoneczna

Kolejny etap dbania o nasze buźki, o którym często zapominamy: ochrona przed promieniowaniem UV. Cały czas poszukuję kremu idealnego. Obecnie testuje produkt firmy Sesderma sprezentowany przez moją przyjaciółkę.

Pamiętajcie o kremie z filtrem nawet w pochmurny dzień!

Sesderma, Repaskin 50 SPF
Sesderma, Repaskin 50 SPF [KLIK]

Cena: 97,50 zł/ 50 ml

SKŁAD: Aqua, * Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Butylene Glycol, Propylene Glycol, Ethylhexyl Triazone, Ethylhexyl Salicylate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Coco-Caprylate/Caprate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Polymethyl Methacrylate, Cyclopentasiloxane, Bis-Peg-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, Titanium Dioxide (Nano), * Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Alcohol, Arabidopsis Thaliana Extract, Ascorbyl Palmitate, Bht, Caprylyl Glycol, Carbomer, Citric Acid, Decyl Glucoside, Dimethicone, Disodium Edta, Ergothioneine, Ethylhexylglycerin, Glycerin, Glyceryl Oleate, Glyceryl Stearate, Hexylene Glycol, Hydrochloric Acid, Lecithin, Micrococcus Lysate, Parfum, Phenoxyethanol, Plankton Extract, Polysilicone-11, Polysorbate 20, Potassium Sorbate, Resveratrol Dimethyl Ether, Silica, Sodium Chloride, Sodium Cholate, Sodium Hydroxide, Thermus Thermophillus Ferment, Tocopherol.

Etapy wieczornej pielęgnacji

Wieczorna pielęgnacja to powtórzenie porannej plus dodanie kilku bonusów raz na jakiś czas: demakijaż, peelingi i maseczki.

Demakijaż

Sam makijaż pojawia się na mojej twarzy około raz w tygodniu. Jednak jeśli już się maluje, to wieczorem zawsze pilnuje, aby pozbyć się resztek makijażu. Używam do tego płynu micelarnego Pure by Clochee oraz wacika wielorazowego, który piorę w pralce.

Pure by Clochee, Oczyszczający płyn micelarny
Pure by Clochee, Oczyszczający płyn micelarny [KLIK]

Cena: 32 zł/ 200 ml

SKŁAD: Aqua, Polyglyceryl-4 Caprate, Decyl Glucoside, Citrus Aurantium Amara Flower Water, Glycerin, Panthenol, Passiflora Edulis Fruit Extract, Melissa Officinalis Extract, Symphytum Officinale Root Extract, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Citronellol, Geraniol

Oczyszczanie

Teraz

Wieczorem zamieniam delikatną piankę na nawilżającą emulsję oczyszczającą. Zazwyczaj myję twarz klasycznie: pompka emulsji, trochę wody i siup na twarz.

Pure by Clochee, Nawilżająca emulsja oczyszczająca
Pure by Clochee, Nawilżająca emulsja oczyszczająca [KLIK]

Cena: 40 zł/ 200 ml

SKŁAD: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Tilia Cordata Flower Extract, Allantoin, Cucumis Sativus Fruit Extract, Panthenol, Algin, Lactic Acid, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Limonene, Linalool

Przynajmniej raz w tygodniu dorzucam do tego szczoteczkę soniczną Xiaomi InFace i to na nią aplikuję żel. Szczoteczka posiada 3 tryby, jest mała i wygodna w użyciu. Moim zdaniem jej działanie można porównać do peelingu mechanicznego, dlatego też nie używam jej codziennie.

Szczoteczka soniczna Xiaomi InFace
Szczoteczka soniczna Xiaomi InFace [KLIK]

Cena: około 60-70 złotych

Nie polecam stosować jej do cery z zaognionymi stanami zapalnymi. Należy też uważać na nacisk jaki kładziemy na twarz (ze względu na naczynka). Moim zdaniem nie sprawdzi się przy każdej cerze.

Kiedyś

Jakiś czas temu używałam żelu do mycia twarzy CeraVe do skóry normalnej i mieszanej. Również wspominam go bardzo dobrze, jednak po roku stosowania potrzebowałam przerwy i wymiany na nowy produkt.

Tonik, serum i nawilżanie

Tutaj wszystko wygląda tak samo jak rano. Uważam jednak, że potrzebuję bardziej „treściwego” kremu na noc i jeśli macie coś godnego polecenia, to dajcie proszę znać w komentarzu.

Zastanawiam się również, czy wieczorem nie wymienić serum z witaminą B3 i cynkiem na produkt zawierający witaminę C. Chciałabym popracować nad redukcją zaczerwienień i ujednoliceniem kolorytu skóry.

Peeling

W listopadzie raz w tygodniu robiłam „krwawy peeling” od The Ordinary. Efekty były niesamowite, pomógł zarówno mi, jak i mojemu Piotrkowi. Skóra zdecydowanie wygładzona, pory zwężone, a niedoskonałości zredukowane. Należy jednak pamiętać, że jest to dosyć silny produkt (kwasy AHA, BHA), więc trzeba go stosować rozważnie.

The Ordinary, Peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2%
The Ordinary, Peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2% [KLIK]

Cena: 31 zł/ 30 ml

Wcześniej kosmetyki The Ordinary recenzowałam Wam również na instagramie:

View this post on Instagram

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyków @theordinary które zamówiłam trzy tygodnie temu z polecenia kosmetologa! . Kilka lat temu moja cera była w tragicznym stanie (jest o tym wpis na blogu także tam odsyłam wszystkich, którzy nie znają tej historii). . Latem miałam wykonywane zabiegi w klinice, między innymi Aqua Pure, gdzie skóra jest oczyszczana i nawilżana (również polecam!). Jednak po naszym urlopie zauważyłam, że stan mojej cery się pogorszył. Znowu zaczęli pojawiać się nieproszeni goście, a niektóre zmiany były nawet bolesne. Za namową Pani kosmetolog zamówiłam zestaw kosmetyków The Ordinary (przesuń palcem w bok) i dzisiaj opiszę Wam wrażenie po stosowaniu dwóch z nich: krwawego peelingu i serum z niacynamidem . Zacznę od tego, że stosuje je około 3 tygodni i jestem szczerze ZACHWYCONA. Pozbyłam się większości niedoskonałości, a skóra jest dosłownie gładka jak jedwab 💛 koloryt się wyrównał, nie czuję żadnego przesuszenia, pory są zwężone. Serum kosztuje 26, a kwasy 31 złotych i szczerze właśnie taka niska cena skusiła mnie żeby wypróbować te kosmetyki. Przy kwasach oczywiście trzeba uważać na słońce i stosować ochronę (nawet teraz), a serum nie łączyć z produktami z witaminą C. Zresztą cały przewodnik po tych kosmetykach znajdziecie w sieci: co używać na jakie problemy plus czego z czym nie łączyć. . Sama stosuje peeling co około 5-6 dni (zrobiłam 3), a serum codziennie rano i wieczorem (a czasami tylko wieczorem). Oczywiście nie zapominam o toniku czy kremie nawilżającym! Oprócz mnie produkty stosuje również Piotrek, którego cera jest w gorszej kondycji, ale po tych kilku tygodniach efekty u niego również są widoczne: mniej wyprysków, stanów zapalnych, wyrównany koloryt i niesamowity efekt wygładzenia. . Jestem ciekawa czy Wy też macie jakieś doświadczenie z tymi kosmetykami? Może polecacie dokupić coś jeszcze? Albo ostatnio odkryliście zupełnie inny kosmetyk który szczerze polecacie? Zapraszam do dyskusji! . Na sam koniec chciałabym tylko zaznaczyć, że te produkty pewnie nie sprawdzą się u wszystkich, pamiętajcie żeby z kwasami obchodzić się ostrożnie, ponieważ mogą podrażniać. . #kosmetyki #krwawypeeling #theordinary #theordinaryskincare

A post shared by Ewelina Budzyńska (@lelcia) on

Maseczki

Dodatkowo przynajmniej raz w tygodniu aplikuję na twarz maseczkę nawilżającą. Nie zamykam się na jeden produkt i zawsze kupuje coś nowego.

Ostatnio testowałam maski w płachcie OERBEUA od Dr. Gloderm. Oprócz przepięknego opakowania i bogatego wnętrza, firma do swoich produktów dorzuca dostęp do podcastów o sztuce.

maseczka OERBEUA od Dr. Gloderm
Maseczka ujędrniająca z ekstraktem z kalafiora [KLIK]

Jednak, gdybym miała wskazać jeden produkt, który zrobił na mnie największe wrażenie to będzie to zdecydowanie maska, którą dorwałam w… Lidlu.

MEDIHEAL Maska-ampułka nawilżająca z N.M.F. przeciwzmarszczkowa 27 ml
MEDIHEAL Maska-ampułka nawilżająca z N.M.F. przeciwzmarszczkowa 27 ml [KLIK]

Przyznam szczerze, że przed jej zakupem nawet nie sprawdziłam składu czy firmy. Miała atrakcyjną cenę, więc wrzuciłam kilka sztuk do koszyka. Po jej zastosowaniu naprawdę odczułam nawilżenie, a następnego dnia skóra twarzy była niesamowicie gładka i miękka.

Podsumowanie

To już wszystkie produkty, po które chętnie sięgam. Pamiętajcie, że na stan naszej cery ma wpływ wiele czynników. Nie są to jedynie kosmetyki, których używamy. Dieta, sen, gospodarka hormonalna czy higiena to tylko niektóre słowa kluczowe przy walce o nieskazitelną skórę.

Jeśli nie jesteście w stanie sami „ujarzmić” swojej cery to nie bójcie się zgłosić do specjalistów: lekarza dermatologa oraz sprawdzonego kosmetologa.

Mam nadzieję, że niektóre z przedstawionych tu kosmetyków zagoszczą również u Was i tak jak w moim przypadku, okażą się totalnymi hitami!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

10 komentarzy

  1. Na prawdę bardzo ciekawy wpis, wszystko przejrzyście ułożone , tak, że z łatwością się czyta i czerpie rzetelne informacje, skorzystam na pewno 🙂

  2. Świetny wpis! 😍Od siebie mogę polecić cudowna pianke Eco Laboratorie (wersja nawilżająca). Testowałam wiele produktów do mycia, jednak ten jest zdecydowanie numerem 1!! Cena również bardzo zachecajaca 🙂

    • Dzięki! Piankę chyba też kiedyś testowałam, na pewno była z Eco Laboratorie ale nie wiem czy nawilżająca 🙂

  3. Krem do twarzy na noc?
    Śliwka od Papillo! 😍
    Podeślę na Instagramie. 🙂
    Świetny wpis! 🙂

  4. Czy te produkty można kupić w Hebe/Rossmanie? Czy tylko przez Internet?

    • Pure by Clochee jest w Hebe
      The Ordinary i Clochee znajdziesz w drogeriach Douglas 🙂

  5. lewandowska_joanna

    Super!!! 🙂 wszystko ujęte w jednym poście, kilka z tym rzeczy już mam i naprawdę pomagają tak jak piszesz 🙂 jak skończą się moje ulubione produkty z Vianek (które mega polecam Ci również, strasznie mi pomogły) to spróbuję twoich 🙂
    Lelcia świetna praca, brawa❤️😘

    • Dziękuję! 🙂 Ja właśnie z Viankiem lubię się tak pół na pół, miałam: żele, kremy i tonik, ale jakoś nic mnie tak mocno w nich nie zachwyciło, żebym się skusiła na kolejne buteleczki, ale dziękuję za polecenie! 🙂